Główna » Nocny Patrol

Weekend w ZOO

23 maj 2010 Komentarzy: 6 Autor: yomi

Ta sobota przeszła moje oczekiwania. Nie przypuszczałbym, że spędzimy ją w czekanowskim ZOO. A jednak. Pełna integracja. Względnie nieźle wkupiliśmy się w otoczenie. Mamy nawet kilka zdjęć, zobaczcie więc sami…

Zaczęliśmy skromnie na Złotym Rogu. Zresztą zawsze zaczynamy “skromnie” – tym razem sącząc browarki, mając jednocześnie w kieszeniach po zestawie 200 ml dowolnej wódzi. Tak naprawdę składam do kupy ten cały sobotni bałagan. Nie jest to łatwe. Fuck! Właśnie sobie przypomniałem, że nawet z jakąś ropką zaliczyłem wywrotkę na parkiecie. Żal jak ch…  Ale jakoś tego typu incydenty już mnie nie dziwią. Wracając jednak do początku. Każdy opróżniwszy swoje małe, podręczne zestawy 200 ml, zaopatrzył się w kolejne. Zapijając tu i tam, a raczej tam gdzie się da, szybko ulegliśmy mało przekonywującym argumentom kolegów z Opatówka, żeby wspólnie odwiedzić Fieste w Czekanowie (ja pierdole jak to brzmi ?!?!?!?!). Mimo że godzina była względnie późna, kwestię transportu rozwiązaliśmy powalająco szybko. Rzekłbym nawet ekspresowo. Skoro było nas 7, a fura jedna, to co stoi na przeszkodzie by jechać jedną? Cóż, okazało się że nic ;D Nie komentuje miejsca w którym wbijaliśmy się do zaparkowanego auta, bo to ogólnie było porażką ;-D Na chwilę uwagi zasługują jednak dość ciekawe (a może byłem najebany?!) sunie przechadzające się ulicami Naszego pięknego miasta, tuż obok Naszego samochodu. Mmmm “Mamo, adoptuj mnie” – rzekłem do jednej, aleeee była dobraaaa ;] Może i by mnie adoptowała, ja jednak spieszyłem się na Fiestę, epaaaaa epaaaa!

Ledwo wyjechaliśmy z centrum miasta, a już robimy szybki postój w pobliskim sklepie – tam mały szoping i naturalnie dyngs. Wszystko walimy z gwinta, to już od dawna nikomu nie przeszkadza. Jeryk z pewnych względów troszkę narzekał i marudził. Wódka jak by stała mu się obca. Jednak do czasu! Ostatecznie napierdolił się jak różowa świnka do tego stopnia, że wracając z Czekanowa wyjechaliśmy bez niego. Wraz z kolegą zakrzewskim w pewnym momencie przepadł na imprezie jak kamień w wodzie. Finał był taki, że te dwa szmudroki przysnęły gdzieś w loży, a my będąc pewni że wrócili już do domu, zaczęliśmy wracać bez nich. Po godz. 5 rano rozdzwania się telefon – tu Jerry z pytaniem dlaczego wyjechaliśmy bez nich? Wyginka. Koleżeństwo szybko wzięło górę.  Kolega Maciach, zawraca srebrne Volvo w mgnieniu oka i jedziemy po tych dwóch sznurków. Widok jak idą poboczem w stronę Kalisza, był jak dla mnie na wagę złota! I znów wracamy w 7 osóbek, mmm sama słodycz. Kolega Zakrzewski oczywiście wraca bez kurtki. W związku z tym także bez kluczy do domu. Ot tak po prostu zgubiły się. Standardowo był tym faktem kompletnie nie poruszony. Powątpiewam nawet by włożył chodź by minimum wysiłku w odnalezienie swojej kurtki. Ale po co… Przecież włamywanie się do własnego mieszkania też może być fajne. Zawsze to kolejna przygoda. Nie przejmując się niczym finalnie przenocował u mnie. Gdzie teraz jest, co robi? Nie wiem, wyszedł ode mnie, zniknął. W domu go nie ma – tego jestem pewien ;D

W samym Czekanowie grubo. Podobało mi się. Zresztą chyba każdemu. W takiej ekipie, nawet na tak wiejskiej przytupówie, można odstawić konkretny balet. Podsumowując powiem tak: Boję się Sunrise, boje się Kołobrzegu. Zresztą, każdy kolejny weekend budzi we mnie grozę. Ave.

PS : Serdecznie podziękowania dla kolegi Maciacha. Mam nadzieję, że następnym razem wraz z Nami będzie gonił dno i udowadniał wódce, że to my jesteśmy górą!


“Każdy z Nas wygląda jak Pudzian, jednak każdy z Nas ma w sobie coś z Jerrego”
23 maja 2010; Złoty Róg



Popularity: 15% [?]

Komentarzy: 6 »

  • yomi (author) said:

    w ogóle co ja za “dziubki” odpierdalam do tych fotek to aż sam nie wiem i z podziwu wyjsc nie moge. Za dużo tych sweet fociaków z nk gorących 18nastek się naoglądałem ;D Cóż… byle do następnej soboty.

  • Krzysiu said:

    Dno dna długo długo nic, dalej fiesta i wy :D Gratuluje panowie … dzięki wam specjalnie przedrukują encyklopedie, a słowo ‘dno’ będzie miało w niej ZUPEŁNIE nową definicje ^^ Pzdr!

    PS: Yomi, kapitalny pomysł z aparatem ! Dzięki temu Patrolowcy będą mieli więcej odwiedzin niż demoty sasaasa xD

    PS2: Aż serce rośnie … chłopaki z Opatówka … dyngs.

  • jeruś said:

    brak słów na to wszystko …

  • elegancki said:

    Niedziela 18:06 dotarłem do domu…yhhhh

  • Robson said:

    Jak Yomek zrobi dziubek to nie ma Ropy w mieście i tyle w temacie ;)

  • Miniacz said:

    jednym słowem !!dzicz!! :D

Zostaw odpowiedź!

Dodaj swój komentarz poniżej, lub wyślij trackback ze swojego bloga. Możesz również zasubskrybować komentarze do tego wpisu w kanale RSS .

Bądź miły, pisz na temat, nie spamuj

Możesz użyć następujące tagi:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Ten blog obsługuje avatary z serwisu Gravatar. Aby dodać swój avatar, zarejestruj się na Gravatar.com.