Główna » Archiwum

Dział: Naszym Okiem

Naszym Okiem, Podróżny Patrol »

[3 sierpnia 2010 | Komentarzy: 7 | ]
Europa da się lubić! Patrolowcy nadają

Witamy serdecznie! Po kilku dniowej nieobecności wreszcie znaleźliśmy chwilę czasu i internet aby zrelacjonować Wam pierwsze dni z Naszej szalonej podróży po Europie…

Naszym Okiem, Nocny Patrol »

[4 czerwca 2010 | Komentarzy: 3 | ]
No Karlusy czas się karnąć

[ 25-06-2010 to 27-06-2010. ]

Wiele już słów padło nt. wyjazdu Patrolowej ekipy do gościnnego Dolnego Śląska. Przyszedł czas na czyny. Dość już opowieści zachlanego Zakrzewskiego, czego możemy się tam spodziewać, co Nas tam czeka itd. Jedźmy i sprawdźmy to! Zax mówi – Zax wdraża. Tym razem na horyzoncie jego kolejny głupi pomysł! Konkretnie celem naszej podróży będzie miasto Chorzów!

Naszym Okiem »

[15 maja 2010 | Komentarzy: 25 | ]
T-Shirty rodem z Paryża

Pomysł wprawdzie nie jest mojego autorstwa, tak więc tym bardziej cieszy, że ktoś inny jest inicjatorem takiej koncepcji. Zaprojektujmy swoje własne t-shirty! Kreujmy swój styl, czujmy się prawdziwymi Paryżanami w swoim unikatowo zaprojektowanym ciuchu! ;p

Naszym Okiem »

[2 kwietnia 2010 | Jeden komentarz | ]
Drogie owieczki…

Wszystkim zagubionym w wielkanocnym melanżu owieczką, życzymy aby się w nim nie odnaleźli…

Naszym Okiem »

[15 marca 2010 | Komentarzy: 7 | ]
Nastrojowe M1!

Jako że spędzamy tam sporo czasu, a i gościna na Kościuszki nie zna granic, bez wątpienia nadszedł czas, by najbliższy wpis poświęcić skromnemu M1 na Kościuszki, Zaxowi i naturalnie Teofilii

Naszym Okiem »

[25 lutego 2010 | Komentarzy: 2 | ]
Z dziennika Patrolowca

… dzwoni zegarek, ja nie wierze, że znów muszę wstać, ze to już czas! Zmęczony? To za mało powiedziane. Tak wiem, ty również to czujesz. Przecież wiem co robiłeś – w końcu byliśmy razem. To musi być dzień wyrwany z życiorysu. Dzień, którego mogłoby nie być – pomyśleć, że wszystko na własne życzenie…

Naszym Okiem »

[10 grudnia 2009 | Brak komentarzy | ]
Mikołaje na… Motocyklach!

Jako że okres adwentowego “przestoju” dał się Nam wszystkim we znaki, tak i ostatnie dni był jakby nieco spokojniejsze. Nie spożywszy w ostatni weekend, ani jednej kropli alkoholu postanowiłem ten fakt „ukoronować” jakimś dobrym uczynkiem. Długo się nie zastanawiałem. Jako że był to dzień „mikołajek” – postanowiłem wdziać się w czerwony kubrak, na widok którego szaleją wszystkie małe dzieci, odpalić motocykl i ruszyć na miasto w przebraniu Św. Mikołaja na swoim 80 konnym reniferze!